Piątek weekendu początek a tak naprawdę to sobota.
październik 13, 2007
Ewa na dwudniowej wizycie w Rzeczpospolitej, ale na szczęście wraca dziś i już nie będzie głupio samemu zasypiać. Na przyjazd żony szykuję poodkurzany dywan, wypraną bieliznę i obiad, którego jeszcze nie wymyśliłem.
Póki co siedzę i patrzę na naszejklasie co najlepszego nasze koleżanki porobiły ze swoim życiem. Wyglądają jak ch zmęczone życiem matki conajmniej. Całe szczęście, że my jeszcze tacy młodzi i piękni;)
Idę pobiegać, bo to chyba na poważnie coś z tym bieganiem. Wczoraj przebiegłem ponad piątkę i nawet czerpałem z tego przyjemność.



październik 13, 2007 o 7:36 pm
Bracie, wiesz, ze ten temat ze piekni i muodzi mam wguowie od paru dni. Dzis sie zastanawiaum rano oddajac mocz, czy bedzie cos ztego, robiac test myslauam, kiedy sie dowiem ze zostaliscie pieknymi muodymi rodzicami, ze zostaniemy mam nadzieje, nie zdazyuam przed praca sie dowiedziec. ale mocznie zaczeua sie sobota, mocznie sie potoczyua kiedy zanurkowauam w klozecie wyczekana nokie 6300 za zeta, mocznie (negatywnie) testowo trwaua jeszcze wieczorem.
i jeszcze przez dwie godziny jazdy z ukochanym spieralismy sie o stereotypowosc nadawania imion.
ztym bieganiem to Ci niech na zdrowie wyjdzie i dzieci
enjoy yourself, Młody Ty i Piękna Żono, pozdro