2 hours and ticking

październik 25, 2007

Ostatnia zmiana w moim czterodniowym tygodniu pracy. W Perkins Shibaura zapowiadają zmiany od przyszłego sezonu- jak trzy 13,5 godzinne rundy pracy i 5 dni wolnego po tym. Po takich 3 zmianach to będziemy potrzebowali jakiegoś urlopu na Costa del sol a nie tylko wolnego.

Jutro lecę pobiegać, bo przez dwa dni się zaniedbałem- głównie z powodu przeziębienia.

Drugi dzień oglądam po kolei wszystkie odcinki Mayday i Seconds from disaster. Teraz w końcu zacznę się bać latania z Ryanair- chociaż niby mają najmłodszą flotę w Europie. Poza tym wkońcu chyba zamienię moje uzbierane airmiles i na wiosnę wybierzemy się na Sycylię albo w inne z miejsc o których cięgle rozmawiamy a nic z tego nie wychodzi.

Pora przygotować się do ostatniej zmiany. Do pracy rodacy.

Napisz odpowiedź